Archiwa tagu: motocykle chiny

Motocykle w Chinach. Jak to jest ?

Motocykle w Chinach.

W Europie motocykl kojarzy się z wolnością, otwartą drogą i przyjemnością prowadzenia. A jak jest w Chinach o tym poniżej.

Jak masz zamiar jeździć w Chinach motocyklem to niestety siłą rzeczy będziesz postrzegany jako biedak, bo po prostu nie stać cię na auto.

W dużych aglomeracjach miejskich jest po prostu zakaz poruszania się na motocyklach i skuterach i jest także zabroniona ich rejestracja.Taki motocykl może po prostu być zarejestrowany w innym mieście a i tak zostanie skonfiskowany jak cię złapią.

Co innego na przedmieściach policja po prostu przymyka na to oko, bo jakoś biedniejsza część społeczeństwa musi się przemieszczać i przewozić różne towary. Motocykle są zniszczone i raczej zaniedbane, dlatego też nie jeżdżą w dużych miastach.

Przykładem paradoksu jest Szanghaj gdzie za dokumenty i rejstrację motocykla trzeba zapłacić około 30 000 zł, tak, taka kwota jest dostępna tylko dla bogatych, dlatego tam nie uświadczysz motocykli na drogach.

W mniejszych miejscowościach w Chinach oraz na prowincji, w rejonach wiejskich i w aglomeracjach typowych dla fabryk normalnie można poruszać się jednośladami w Chinach.

Dlaczego tak jest ? Rząd chiński twierdzi, że w dużych miastach po prostu dochodzi do dużej liczby wypadków z udziałem jednośladów. Poza tym działa dużo gangów które kradną torby i torebki, podjeżdzając na motocyklu czy skuterze do ofiary i wyszarpują lub odcinają torebki.

Jednak prawdziwy powód to dobry image Chin, więc nie chcą po prostu tych brudnych zaniedbanych motocykli i skuterów, które wożą wszystko, po prostu Chińczcy używają je jako narzędzia. Naprawiane są tylko wtedy, gdy już rzeczywiście nie chca jechać lub hamować.

Można kupić taki używany tani motocykl 125 ccm w Chinach już od 400-500 zł, więc stać na niego przeciętnego robotnika w Chinach. Najtańszą Hondę CG 125 możesz już mieć od 1000 zł. Zdarza się, że na takim motorze jedzie cała rodzina 6-8 osób.

Za to wprowadzono możliwość jazdy na skuterach i rowerach elektrycznych, niestety ma to swoje wady, bo po prostu ludzie jadący na takich maszynach nie znają podstawowych zasad ruchu drogowego, bo nie muszą mieć prawa jazdy.Jadą pod prąd po chodnikach po przejściach dla pieszych na czerwonym świetle, ogólnie stwarzają chaos i zagrożenie na drodze.